Kontrowersyjny projekt w gminie Tarnowo Podgórne

Chodzi o dofinansowanie z publicznych pieniędzy zabiegów in vitro w latach 2019-2021. Koszt to 250 tys. złotych z możliwością zwiększenia budżetu. Mieszkańcy proponują alternatywny program: finansowanie diagnostyki dla par niemogących się doczekać potomstwa – wzorowany na programach funkcjonujących w innych samorządach przy pełnej akceptacji społecznej.

Obecnie projekt programu gminnego został wysłany do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a po uzyskaniu opinii ma zostać przyjęty do realizacji przez Radę Gminy. Projekt wywołuje ogromne wątpliwości ze względu na wysokie ryzyko powikłań związanych z procedurą in vitro, jak również liczne kontrowersje prawne, konstytucyjne i etyczne.

Chcemy i musimy pomagać – ale skutecznie!

Pragnienie posiadania dziecka jest piękne. I każde dziecko ma prawo do życia oraz powinno być otoczone szacunkiem i miłością. Nie ma tu znaczenia sposób, w jaki zostało poczęte ani stan zdrowia. Wszyscy zgadzamy się, że należy podejmować działania wspierające przyszłych rodziców. Ale czy każde działanie jest OK? Czy my, dorośli, mamy prawo dążyć do „posiadania dziecka” za wszelką cenę? Bez względu na ryzyko medyczne z tym związane i bez brania pod uwagę kwestii etycznych? Czy cel uświęca środki? Nie. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to niech weźmie pod uwagę, że ceną narodzin dziecka z in vitro jest najczęściej śmierć kilkorga z jego rodzeństwa.

Wątpliwości prawne, społeczne, medyczne i etyczne

 Mieszkańcy mają szereg zastrzeżeń do rozwiązania forsowanego przez gminę. Wątpliwości dotyczą zagadnień natury prawnej, etycznej i medycznej. Co więcej, finansowanie zabiegów in vitro z publicznych pieniędzy rodzi też wątpliwości, co do spełniania kryteriów gospodarności i celowości w dysponowaniu środkami pochodzących z naszych podatków. Nie ulega wątpliwości, że projekt forsowany przez władze gminy faworyzuje wąską grupę mieszkańców, pozostawiając całą rzeszę potrzebujących bez wsparcia.

In vitro to tylko początek?

Zaniepokojenie mieszkańców budzi fakt, że – jak pokazuje praktyka – in vitro to tylko pierwszy z szerokiego pakietu kontrowersyjnych pomysłów. Należy przypuszczać, że w kolejce czekają kolejne, jak wprowadzenie „karty LGTB” czy programu edukacji seksualnej dzieci w przedszkolach i szkołach. Programów, którym Polacy są przeciwni, co jednoznacznie potwierdzają najnowsze badania opinii społecznej z marca 2019 r.

In vitro nie leczy

Kolejną kwestią podnoszoną przez mieszkańców jest myląca nazwa projektu. In vitro nie jest programem leczniczym – nie leczy bowiem niepłodności. Jest to zabieg sztucznego poczęcia dzieci poza organizmem, a następnie przeniesienie ich do łona kobiety, w praktyce bez leczenia przyczyn jej niepłodności. Dlatego zdecydowana większość (76-82%) tzw. transferów zarodków kończy się poronieniami. Stąd niska skuteczność in vitro w porównaniu z wynikami leczenia niepłodności poprzedzonych pogłębioną diagnostyką. Należy podkreślić, że nawet w przypadku urodzenia dziecka dzięki procedurze in vitro para nadal pozostaje niepłodna i nie może naturalnie urodzić kolejnych dzieci.

Równoległy program naprotechnologiczny. Kompromis czy listek figowy?

W wyniku intensywnych rozmów podjętych przez mieszkańców, pojawiła się propozycja ze strony gminy, aby przeznaczyć 10 tys. złotych na finansowanie leczenia niepłodności metodą naprotechnologii. Uchwała intencyjna w tej sprawie została podjęta na posiedzeniu Rady Gminy 26.02.2019 r. Zastanawia ogromna dysproporcja środków przeznaczonych na naprotechnologię (10 tys. zł) i in vitro (250 tys. zł), ale nie to jest najistotniejszą kwestią. Podstawową sprawą jest to, że in vitro, choćby i funkcjonujące równolegle do niebudzącej etycznych wątpliwości alternatywy, nie przestaje być złym rozwiązaniem.

Wielomilionowe zadłużenie gminy

Inną kwestią podnoszoną przez mieszkańców jest dysponowanie środkami publicznymi w sytuacji wielomilionowego zadłużenia gminy. W samym tylko listopadzie 2018 r. został zaciągnięty kolejny już kredyt na sumę 18,5 mln zł na sfinansowanie bieżących zobowiązań. W tej sytuacji niespodziewanie znaleziono 250 tys. złotych na dofinansowanie kontrowersyjnego programu skierowanego do wąskiej grupy mieszkańców.

Ponadto warto zwrócić uwagę, że gmina wydała 30 tys. złotych na samą ankietę, w której znalazło się pytanie dotyczące wprowadzenia in vitro. Należy podkreślić, że w ankiecie nie znalazło się pytanie o to, czy gmina powinna w ogóle zajmować się tematem zdrowia prokreacyjnego, a jeśli tak, to w jaki sposób. Zadano wyłącznie pytanie zamknięte o in vitro. Jest to kolejny aspekt sprawy budzący kontrowersje, ponieważ trudno oprzeć się wrażeniu, że celem nie jest wyłącznie dobro mieszkańców, ale skierowanie strumienia gminnych pieniędzy w określoną stronę.

Brak rozpoznania potrzeb zdrowotnych mieszkańców

Wątpliwości są tym bardziej uzasadnione, że nie przeprowadzono uprzednio rozpoznania potrzeb zdrowotnych mieszkańców ani nie zaproponowano palety możliwych rozwiązań. Przeciwnie. Zapadła arbitralna decyzja o finansowaniu metody znanej z niskiej skuteczności (w Polsce – według danych Ministerstwa Zdrowia -10,3%) oraz obarczonej znacznym ryzykiem powikłań medycznych.

Znikome spodziewane efekty programu in vitro

Nie ulega wątpliwości, że życia jako takiego nie da się przeliczyć na pieniądze. Jednak w kontekście dysponowania środkami publicznymi niezbędne jest określenie rezultatu możliwego do uzyskania w wyniku wydatkowania określonej kwoty. Za kwotę przeznaczoną na gminny program in vitro można będzie objąć programem około 25 par i spodziewać się 2-3 urodzeń. Tymczasem przeznaczając tą samą kwotę na pogłębioną diagnostykę dla par zmagających się z niepłodnością, można objąć nią ponad 150 par i gdyby przyjąć podobną skuteczność – spodziewać się narodzin 15-16 dzieci. Co więcej, pary te będą wyleczone i będą mogły urodzić kolejne dzieci, jeśli tak zdecydują. Istnieje zatem znacznie efektywniejszy model pomocy parom borykającym się z niepłodnością, nie obciążony ideologią, który nie wywołuje niepokojów społecznych. I co ważne, funkcjonuje on już w innych samorządach.

Pozytywna propozycja mieszkańców – program finansowania diagnostyki

Mieszkańcy proponują uruchomienie programu wsparcia kompleksowej diagnostyki skutkującej wykryciem przyczyn niepłodności. Najważniejsze, że ten model postępowania daje wiedzę o przyczynach i jednocześnie zostawia wolny wybór co do dalszego postępowania. Mając wiedzę co do istoty problemu, pary mogą podjąć kroki najlepsze dla nich. Czy zdecydują się na jakąś formę leczenia (farmakologiczne czy chirurgiczne), procedurę in vitro, adopcję czy cokolwiek innego – będzie to ich własna decyzja.

Program mieszkańców, w przeciwieństwie do propozycji gminy, jest akceptowalny dla wszystkich. Nie budzi żadnych kontrowersji prawnych, konstytucyjnych, medycznych czy etycznych. Będzie dostępny dla większej liczby mieszkańców. Niższe koszty procedury (ok. 2000 zł na parę) umożliwią diagnostykę ponad 150 par z naszej gminy zamiast zaledwie 25 par, które miałby objąć program in vitro. Co więcej, jego celem jest trwałe wyleczenie niepłodności i możliwość poczęcia kolejnego potomstwa.

Wiedza niezbędna do rzeczowej dyskusji

Dyskusja zatacza coraz szersze kręgi wśród mieszkańców i pojawiają się kolejne wątpliwości. Podjęliśmy próbę ich zebrania i uporządkowania, aby ułatwić merytoryczną debatę. Podobnie uczyniliśmy z pojawiającymi się obiegowymi opiniami i stereotypami funkcjonującymi w przestrzeni publicznej. Część z nich wynika z braku wiedzy, co sprawia że często prowadzą dyskusję na manowce. Zebraliśmy również najważniejsze fakty dotyczące stanowiska Kościoła. Zapraszamy Państwa do zaznajomienia się z treścią naszej strony internetowej zawierającej niezbędną wiedzą merytoryczną i liczymy na rzeczową rozmowę na miarę nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego.

Prawdziwe historie mówią same za siebie

W końcu oddajemy też głos rodzinom – naszym sąsiadom. Niektóre historie obrazują, jak przemysł in vitro wykorzystuje cierpienie ludzi, inne – trwałe wyleczenie z niepłodności i narodziny potomstwa w wyniku podjęcia kompleksowej diagnostyki. Te historie, choć niekiedy są tragiczne, dają ogromną nadzieję dla niepłodnych par, pokazując, że możliwe jest trwałe wyleczenia z niepłodności.

Kim jesteśmy?

Jesteśmy aktywnymi mieszkańcami gminy Tarnowo Podgórne skupionymi wokół inicjatywy Odpowiedzialne Tarnowo.

Newsletter
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości dotyczące naszych działań, zapisz się na nasz newsletter.